Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Łysiak
07.07.2024 21:06

Muzeum w Gdańsku – nie w Berlinie

O to chodzi w wyrzucaniu bohaterów z wystawy w Gdańsku. Proste – swoimi postawami przeczą oni tezie, że Polacy to podli żydożercy.

Można się było tego spodziewać. W „Gazecie Wyborczej” pojawił się wywiad z byłym dyrektorem MIIWŚ Pawłem Machcewiczem, w którym powiedział: „(…) Dodanie ojca Kolbego, jakieś wyróżnienie go, uważamy za element swoistej konfesjonalizacji wystawy”… Po czym wytknął świętemu antysemickie teksty pisane w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Czyli przed wojną, przed Zagładą, w zupełnie innej rzeczywistości. Świadectwa – nie tylko to Gajowniczka, za którego Kolbe poszedł na śmierć – lecz także Żydów z obozu potwierdzają, że charakteryzowała go najwyższej klasy, prawdziwie chrześcijańska miłość bliźniego, miłość bezwarunkowa, która ogarniała każdego człowieka, nieważne jakiego był wyznania. Używając takich narzędzi, można z historii Polski wymazać większość postaci – na każdego znajdzie się jakiś „haczyk” i na Piłsudskiego (agent austriacki!), i na Dmowskiego (antysemita!), i na samego Pileckiego – też „antysemita” przedwojenny. Tak przecież pisał o nim Jack Fairweather w – gloryfikowanej, nie wiedzieć czemu, w Polsce (alarmowałem swego czasu w „Gazecie Polskiej” o treściach, jakie się znajdują w owej publikacji) – książce „Ochotnik”. Autor obarczył postać rotmistrza najpierw nacjonalistycznym środowiskiem antysemickim przed wojną, a potem uczynił z niej wyjątek na tle ziejącej nienawiścią do Żydów reszty Polski. O to zresztą chodzi w tym wyrzucaniu bohaterów z wystawy w Gdańsku. Proste – swoimi postawami przeczą oni tezie, że Polacy to podli żydożercy. Te postaci opowiadają o Polsce pięknej duchowo, wrażliwej na los drugiego człowieka, gotowej do poświęceń. Nie, jak widać, o takiej Polsce Muzeum II Wojny Światowej nie może opowiadać. Może w ogóle nie powinno opowiadać o polskiej perspektywie? Zupełnie tak, jakby muzeum stało w Berlinie albo w Brukseli. Ale nie stoi tam, na Boga!
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane