Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
16.08.2017 21:08

Między złotą epoką a ruiną

Najwspanialszy polski wiek, XVI, nazywany słusznie złotą epoką, poprzedziło sto lat jednoczenia ziem polskich i następne sto lat budowania międzynarodowych unii, najpierw z Węgrami, a potem z Litwą, a przez to i Rusią. Ogromne państwo kontrolowało znaczną część handlu w regionie, rozkwitło kulturalnie i wreszcie długo było niepobite militarnie. To był właśnie okres wielkich triumfów najlepszej ówczesnej formacji zbrojnej świata – husarii.

Złota epoka skończyła się w połowie wieku XVII, kiedy Rzeczpospolitą zaczęły pustoszyć wielkie wojny. Rozpoczął się proces, który sto lat później doprowadził do rozbiorów. Rzeczy nie działy się nagle, a obserwatorzy z pozycji nawet jednego pokolenia łatwo mogli zlekceważyć zagrożenia. Zwycięskie wojny dawały nadzieję, że Polacy zawsze jakoś sobie poradzą. Nadzieję złudną, bo za błędy przodków zapłaciły następne pokolenia. Płaciliśmy niewolą i krwią tysięcy powstańców. Trzeba było kolejnego wieku wysiłków i międzynarodowej koniunktury, by odbudować choćby częściowo dawne państwo. Historia pozwoliła nam doświadczyć i wielkości, i upadku. Jedno i drugie spowodowane było decyzjami politycznymi przodków.

Złota era to efekt umiejętnego zawierania sojuszy, ale też dobrych wodzów i silnej armii. Upadek wynikał dokładnie z odwrotności tych działań, słabej armii i kłótni z sojusznikami, szczególnie z Kozakami. Nie ma dzisiaj znaczenia, kto bardziej zawinił, liczy się skutek. W takich awanturach każdy ma dosyć argumentów, by udowodnić swoje racje.

Troska o Rzeczpospolitą polega na tym, by wybiegać myślą naprzód nie o rok, dwa, ale o całe pokolenia. Mamy dzisiaj propozycję dla Polski na pokolenia, czyli projekt Międzymorza, faktycznie projekt powrotu do czasów złotej epoki. Już dzisiaj korzystamy z naszego położenia oraz długiego okresu pokoju. Polska gospodarka rozwija się niemal jak żadna, a złotówka uznana została w ostatnich miesiącach za najsilniejszą na świecie (w relacji do ceny innych walut). Jest dobrze, ale ten okres nie będzie trwać wiecznie. Bez stałego wysiłku wszystkich podmiotów społecznych i politycznych obozu patriotycznego, bez mądrego patrzenia na sprawy publiczne, spoglądania na nie bez emocji, ale za to z wielkim rozumem, złoty okres się skończy. Trzeba o tym pamiętać w bieżącej polityce i w planach na przyszłość. Historia nas mocno doświadczyła i musimy to unikalne doświadczenie przekazać następnym pokoleniom. Tym razem, miejmy nadzieję, już tylko jako przestrogę.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE