Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
14.02.2022 11:21

Łzy w oczach mistrza

Kamilowi Stochowi zabrakło dwóch metrów do sprawienia wszystkim kibicom wielkiej radości na dużej skoczni w Zhangjiakou, gdzie do końca walczył o brązowy medal.

Dwa fenomenalne skoki, szczególnie pierwszy − rekord olimpijskiego obiektu na odległość 137,5 m, zasługiwały na podium. Marius Lindvik i Ryoyu Kobayashi byli poza zasięgiem kogokolwiek, a kapitalnie – na nieszczęście Polaka – zaprezentował się też Karl Geiger. Stoch zareagował w stylu ambitnego mistrza – mimo ogromnego doświadczenia, piątych już zimowych igrzysk olimpijskich w karierze, wielu medali i wygranych, mocno przeżywał najgorsze miejsce dla sportowca, jak gdyby czuł się 15 lat młodszy. Kamilu, głowa do góry! Jeśli Dawid Kubacki i Piotr Żyła nieco poprawią swoje skoki, będzie ogromna szansa na medal w konkursie drużynowym. Prawdopodobnie drugi i ostatni dla Polski w Pekinie…
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane