Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz
29.07.2024 07:00

Lennon, Babiarz, Mao, Kwieciński, Herbert

Jacek Kwieciński, jeden z twórców i może najważniejszy publicysta „Gazety Polskiej”, był znawcą i wielbicielem muzyki Johna Lennona. Oraz wrogiem jego poglądów.

Pamiętam, jak śp. Jacek niczym hipis siadał na balkonie redakcji na Filtrowej i odpalając jednego papierosa od drugiego, pisał gniewnie: „John Lennon miał krew na rękach. »Give Peace a Chance« (Dać szansę pokojowi – przyp. P.L.) oznaczało danie szansy azjatyckim zbrodniarzom. Zaowocowało mordami, obozami reedukacyjnymi, milionem »boat people« (uciekających przed takim »pokojem«), ludobójstwem Czerwonych Khmerów. Lennonów i Fondy te skutki idiotycznych haseł i działań nie obchodziły… W piosence »Imagine« opiewał świat bez religii, bez państw, oparty na zasadach maoistowskich. Jego główni sprzymierzeńcy nie reprezentowali »ruchu antywojennego«. Chcieli (literalnie) zniszczyć Amerykę”. Żenująco to wygląda, że wśród obrońców Johna Lennona przed zawieszonym przez debili Babiarzem prawie nikt nie zna… Lennona. Zamiast merytorycznej polemiki zwolenników Lennona mamy przypominane dwa jego cytaty, ot, mówiąc słowami naszego polskiego wolnościowca Zbigniewa Herberta, „łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy”.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej