Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek Szpakowski,
18.08.2022 12:00

Lek na proputinowskie zaburzenie

Jeszcze nie tak dawno Emmanuel Macron apelował, aby „nie upokarzać Władimira Putina”, i przekonywał, że „w przyszłości trzeba będzie dojść do porozumienia z Moskwą”. Co więcej, z tonu jego wypowiedzi, mimo że później gwałtownie temu zaprzeczał, można było wywnioskować, że chętnie oddałby wschodnie regiony Ukrainy Putinowi jako cenę pokoju i powrotu do „biznesu jak zwykle”.

Tymczasem teraz Francuz już nie dzwoni na Kreml. Co więcej, kilka dni temu podpisał akt ratyfikacji akcesji do NATO Szwecji i Finlandii. Co więc się zmieniło? Otóż jednym z powodów tej wolty mogła być niedawna wizyta Siergieja Ławrowa w Afryce oraz rosyjska aktywność na terenie dawnych afrykańskich kolonii Francji, między innymi w Mali i Republice Środkowoafrykańskiej. No cóż, dużo łatwiej dawać coś z cudzego niż z własnego. Jeśli nadal zachodni politycy będą starali się kupić pokój od Putina kosztem Ukrainy, może trzeba im wytłumaczyć, by w ramach rekompensaty ofiarowali władcy Rosji coś z własnych terytoriów lub stref wpływu. To chyba najlepszy lek na „nieupokarzanie”. Na Emmanuela Macrona zadziałał.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE