Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr ­Lisiewicz,
03.01.2022 10:00

Król łgarzy

„Ma nowy dom, nagle zaczyna jeździć bardzo dobrymi samochodami, które pożyczał od różnych biznesmenów… Gdy zaczęło się mówić, że samochody są od Stajszczaków czy Rzeźniczaka… Donald musi je szybko oddawać, bo zaczynają się jakieś kłopoty” – pisał w swojej książce „Między nami liberałami” Paweł Piskorski.

Gdy środowisko Donalda Tuska szło do polityki, wręcz nie kryło, że robi to dla pieniędzy. Od czasu powrotu do Polski Tusk zdążył oskarżyć już PiS o „gigantyczną korupcję”, kiepski patriotyzm, a ostatnio o brak troski o biednych. Zabrakło tylko oskarżenia, że to PiS brał pieniądze w niemieckich reklamówkach. Im bardziej Tusk oskarża PiS o cechy własnego środowiska, tym większy uzyskuje poklask u kolegów, którzy umieją bajerować, ale aż takie słowa nie przeszłyby im przez gardło, głos by im zadrżał albo by się zaśmiali. Tak potrafi tylko on! Jak z nut! Kiedyś ta metoda Donalda Tuska świetnie się sprawdzała. Że dziś, w czasach mediów społecznościowych, wydaje się archaiczna i nieskuteczna? Im głośniej Tusk krzyczy, że chodzi mu o wygraną z PiS, tym bardziej jasne jest, że na razie chodzi tylko o zdominowanie opozycji i udowodnienie, że król łgarzy jest tylko jeden.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE