Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
13.04.2022 12:00

Kolejna granica rosyjskiego bestialstwa padła?

Rosjanie w Mariupolu mieli użyć broni chemicznej – ogłosili obrońcy miasta z pułku Azow. Mrożącej krew w żyłach informacji nie potwierdziły rząd w Kijowie i Stany Zjednoczone, które cały czas monitorują sytuację na froncie. Według wstępnych doniesień Azowa trzy osoby zatruły się substancją nieznanego pochodzenia rozpyloną z drona.

Mają objawy neurologiczne, ale ich stan nie zagraża życiu. Nie ma wątpliwości, że Rosjanie są zdolni do zaatakowania bronią chemiczną ukraińskie Południe – tym bardziej gdy nie wychodzi im plan inwazji. Użycie broni chemicznej w Mariupolu zapowiadał sam rzecznik tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. Warto też pamiętać, że rosyjski agresor testował te bandyckie metody w czasie walk w Syrii dekadę temu. Zatem nie byłoby to nic nowego w arsenale środków wykorzystywanych przez czekistów z Kremla. Czy świat zachodni w takiej sytuacji zareaguje? I jaka to będzie odpowiedź? To pytania, które od razu nasuwają się na myśl o groźbach zastosowania zakazanej przez konwencje i instytucje międzynarodowe śmiercionośnej broni.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane