Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
30.12.2017 11:00

Kapica na celowniku

Wznowione śledztwo w sprawie fatalnego nadzoru rynku hazardu przez urzędników Ministerstwa Finansów za rządów PO-PSL oznacza poważne kłopoty dla Jacka Kapicy. Ten szeryf Donalda Tuska, ówczesny wiceminister finansów i szef Służby Celnej, z przytupem wkroczył na scenę w drugiej połowie 2009 r., po wybuchu afery hazardowej. Stał się symbolem delegalizacji branży jednorękich bandytów (automatów o niskich wygranych) w Polsce.

Miał to być PR-owski ruch pokazujący, jak skutecznie rząd Tuska walczy z przestępcami. Faktycznie jednak stał się eldorado dla właścicieli automatów, którzy zeszli do podziemia. W szarej strefie zarobili miliardy. Część z tych pieniędzy służyła do korumpowania polityków, prominentnych urzędników, sędziów czy ludzi służb specjalnych. Czy Kapica, wykonując rozkazy Tuska, wiedział, że napycha kieszenie przestępców grubą kasą?

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej