Wróćmy na chwilę do początków lat 90., kiedy szkoły branżowe wypuszczały na rynek pracy niemal 240 tys. absolwentów rocznie. Następne lata przyniosły jednak odwrót od zawodówek. Na tyle istotny, że w 2013 roku ten rodzaj szkoły ukończyło zaledwie 67 tys. osób. Po zmianach ustrojowych w społeczeństwie panowało przeświadczenie, że główną rolę w gospodarce przyszłości będzie odgrywać sektor usług. Efekt: młodzież zaczęła stawiać na wykształcenie ogólne, a szkolnictwo branżowe mocno podupadło.
W tym samym czasie systematycznie spadała liczba szkół stawiających na praktyczną naukę zawodu. Jak wynika z raportu „Efektywne szkolnictwo zawodowe jako kluczowy element nowoczesnej gospodarki”, opracowanego przez Warsaw Enterprise Institute, w roku szkolnym 2014/2015 działały w Polsce 3 954 zasadnicze szkoły zawodowe i technika. To oznacza, że od 2008 roku ich liczba spadła o ok. 20 proc. Licząc od 2000 roku – spadek sięgnął 50 proc. Z najnowszych danych GUS wynika, że w roku szkolnym 2016/2017 szkół zawodowych i techników było jeszcze mniej, nieco ponad 3 500.
Jak pewnie zauważyła większość z nas, przez ostatnie dwie dekady do szkół zawodowych rekrutowali się głównie słabsi uczniowie, niedoinwestowana infrastruktura placówek stała się przestarzała, kształcenie zawodowe nie szło za potrzebami rynku pracy, a społeczne postrzeganie szkół zawodowych i techników znacznie się pogorszyło. Niestety, gospodarka wystawiła nam za to rachunek. Dzisiaj, uczelnie wyższe kończy rokrocznie średnio 1,5 miliona absolwentów, a według pracodawców wciąż brakuje rąk do pracy.
Już 48 proc. pracodawców w Polsce nie może znaleźć specjalistów na różnych poziomach. Mamy ogromny deficyt ludzi przygotowanych do zawodów od hydraulika, skończywszy na mechatroniku. W branży energetycznej jest kilkupokoleniowa luka. Jednak problem niedoboru wykwalifikowanych pracowników dotknął całą Unię Europejską - 77 proc. unijnych firm ma trudności ze znalezieniem fachowców. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że 2023 rok stał się Europejskim Rokiem Umiejętności jako jedno z przedsięwzięć na rzecz rozwiązania problemu niedoboru wykwalifikowanej kadry oraz promowania podnoszenia kwalifikacji. Według indeksu gospodarki cyfrowej 4 na 10 dorosłych i co trzecia osoba pracująca na starym kontynencie nie posiada podstawowych umiejętności cyfrowych.
Dzisiaj, dzięki m.in. przeprowadzonej reformie szkolnictwa branżowego i technicznego zyskało ono mocne wsparcie systemowe, co przełożyło się na wzrost liczby uczniów szkół ponadpodstawowych realizujących kształcenie kierunkowe – w ubiegłym roku uch odsetek osiągnął poziom blisko 60 proc.
Kolejną inicjatywą mająca wzmocnić popularność szkolnictwa zawodowego są międzynarodowe konkursy WorldSkills i EuroSkills, nazywane igrzyskami olimpijskimi zawodów branżowych. To największe na świecie konkursy umiejętności zawodowych – od najnowszych technologii komputerowych i robotyki po gotowanie, spawanie i florystykę. W tym roku gospodarzem tego wydarzenia po raz pierwszy będzie Polska.
Już za miesiąc, 5 września, do Gdańska przyjadą uczniowie, studenci, nauczyciele, ale także przedsiębiorcy i przedstawiciele organizacji branżowych. Cały zawodowy świat spotka się w Polsce, aby obserwować ponad 600 najlepszych młodych zawodników z 32 krajów rywalizujących o tytuły Mistrza Europy w 43 dyscyplinach. Wydarzenie wpisuje się w obchody Europejskiego Roku Umiejętności, inicjatywy mającej na celu zmierzenie się z kluczowym wyzwaniem, jakim jest niedobór specjalistów, z którym borykają się pracodawcy nie tylko w Polsce, ale całej Unii.
Rynek pracy za kilkanaście lat będzie różnił się od dzisiejszego. Dzieci, które dopiero rozpoczęły naukę w szkołach podstawowych w części przypadków będą pracować w zawodach, których nazw jeszcze nie znamy. Z drugiej strony zostaną z nami zawody tradycyjne, związane z rękodziełem i umiejętnościami manualnymi, tacy jak piekarze czy fryzjerzy. System edukacji pozwalający na rozwój umiejętności praktycznych to niewątpliwie największe wyzwanie polskiego szkolnictwa. Z drugiej strony potrzebna jest skuteczna promocja kształcenia branżowego, czyli wydarzenia i konkursy, które przybliżają młodym ludziom perspektywy i korzyści płynące z rozwoju zawodowego. Jestem szczęśliwy, że już niebawem będziemy obserwować ósmą edycję EuroSkills 2023 i zmagania młodych specjalistów, tym razem w Polsce.
Dawid Solak, zastępca dyrektora generalnego Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji, która odpowiada za organizację EuroSkills w Polsce.