Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Adrian Stankowski,
12.12.2018 15:55

Jan Vincent Dyzma

By kłamstwo było skuteczne i choć część najsłabszych umysłowo mogła uwierzyć, że coś jest na rzeczy, blaga musi być monstrualna, by samym rozmiarem zasiać wątpliwości co do stanu faktycznego. Powinna zostać także podana w opakowaniu sprawiającym wrażenie olimpu naukowych rozważań. Zeznania ministra-magistra Rostowskiego ocenić należy jako majstersztyk propagandy!

Teoria, że luka VAT-owska, której przecież wcale nie było, była wywołana okresowo cyklicznymi zachowaniami mafii podatkowych, dostosowanymi do cyklów gospodarczych (szkoda, że nie do faz Księżyca i migracji bocianów), jest godna innego wielkiego ekonomisty z Oksfordu – niejakiego Nikodema Dyzmy. Tak naprawdę jedyny cykl, jaki faktycznie bez żadnej wątpliwości można zaobserwować, to to, że pod rządami PiS podatki są zbierane, a pod rządami PO nie były. Jan Vincent na podatkach nie zna się wcale. Za to jest wybitnym ekspertem w dziedzinie propagandy i piaru. To on wymyślił program konsekwentnego niszczenia godnościowych podstaw prezydentury Lecha Kaczyńskiego! Obleśne wygłupy Janusza Palikota były jedynie wykonaniem strategii mistrza szklanej kuli. Niestety, zabójczo skutecznym.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej