Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Paweł Rybicki
19.12.2025 10:00

Jak w „Dniu świstaka”

W słynnym filmie „Dzień świstaka” główny bohater codziennie budzi się tego samego poranka i jest zmuszony do przeżywania stale tych samych zdarzeń. Podobnie mogą się czuć Polacy, którym od lat, a wręcz dekad, fundowany jest sondażowy „Dzień świstaka”.

To jest stale ta sama historia. Sondażownie próbują kreować rzeczywistość, przedstawiając wyniki „badań opinii publicznej”, które mają świadczyć o tym czy o tamtym – zwykle, że PiS ma słabe poparcie. Następnie dokonuje się gwałtowna weryfikacja sondaży, tak jak w wyborach prezydenckich 2025 lub 2015 r. – po czym zabawa zaczyna się od nowa. Grany przez Billa Murraya bohater „Dnia świstaka” w pewnym momencie zaczął wyrywać się z zaklętego kręgu – i tak samo jest z Polakami, którzy coraz mniej przejmują się sondażami. Po kolejnych kompromitacjach różnych „instytutów” wszyscy doskonale wiedzą, że sondaże nie są warte uwagi i prawdziwą weryfikację politycznego poparcia przynosi jedynie wynik wyborów. A jednak „eksperci” od pomiarów nadal prowadzą swoje prymitywne gry, co tylko ośmiesza samą ideę prowadzenia tego typu badań. W Polsce przyszedł czas na wprowadzenie nowych zasad przeprowadzania sondaży politycznych. Ten „Dzień świstaka” musi się skończyć.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE