Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr  Lisiewicz
08.01.2024 11:00

Jak muzułmańscy uchodźcy pracowali u Sakiewicza

Zatrudniliśmy niegdyś w redakcji piątkę muzułmanów. To znaczy nie jestem pewien, czy wszyscy wyznawali islam. Przecież nikt ich nie pytał o wyznanie, to normalnie wychodziło z rozmowach. Wystarczało nam, że są Czeczenami. To było we wczesnych latach dwutysięcznych, gdy Putin masakrował Czeczenię.

Pamiętam protest w czeczeńskim ośrodku w Pałacu Kultury, gdzie Czeczeni powiedzieli mi w nocy, że mogę przespać się na pewnym dywaniku. Rano obudził mnie kolega Ahmed, który bił pokłony na… tym samym dywaniku. Przestraszony, że dokonałem profanacji, zerwałem się.

Na co Ahmed: „Luz, śpij, ty mnie nie mieszajesz, nie przeszkadzasz”.

„Gazeta Polska” i Telewizja Republika to media, dla których międzynarodowa solidarność jest absolutnie pierwszorzędną częścią linii programowej. Kto nas obserwuje od lat, świetnie o tym wie: za wolność naszą i waszą, wbrew zamordystom z Moskwy i Berlina. To wokół czy też blisko naszej redakcji powstawały Komitet Polska Czeczenia, Komitet Wolny Kaukaz czy inicjatywa Solidarni z Gruzją. Jak wspieraliśmy Ukrainę, każdy wie, bo sprawa świeża. No więc kiedy czytam, że jakiś debil z korporacji robiącej kasę u Putina i Łukaszenki…

Ech, sami sobie dopowiedzcie.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej