Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
27.10.2021 12:00

Ja milczę, lecz inni nie muszą

Pani Wanda Traczyk-Stawska ma prawo mówić, co chce i gdzie chce. To oczywista oczywistość i nikt nie powinien zabraniać uczestniczce Powstania Warszawskiego wypowiadać się w mediach. Do bohaterów polskiej niepodległości z okresu II wojny światowej staram się podchodzić następująco: jeśli uważam, że plotą androny, to ich po prostu z szacunku dla życiorysu i bohaterskiej przeszłości nie komentuję.

Nie można jednak narzucać takiego punktu widzenia wszystkim odbiorcom słów pani Traczyk-Stawskiej. Tym bardziej że zabiera głos w sprawach publicznych, bardzo zdecydowanie opowiadając się po jednej stronie sporu politycznego – niestety drugą bezpardonowo obrażając, zarzucając w „Newsweeku” absurdalne „zbrodnie” Jarosławowi Kaczyńskiemu, jak choćby udział prezesa PiS w katastrofie smoleńskiej. Zamiast słów merytorycznej krytyki pod adresem rządzących była harcerka Szarych Szeregów wybrała włączenie się do polskiej wojenki na cepy, ku uciesze przebranżowionego rockmana Zbigniewa Hołdysa. A skoro tak, to nie można oczekiwać, że wszyscy będą milczeć ze względu na jej zasługi.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE