Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
22.02.2019 09:11

Izraelska nauczka

Większość komentatorów w Izraelu, i poza nim, ocenia zachowanie tamtejszego rządu jako poważny błąd polityczny. Nie wynika to z żadnej sympatii dla Polski, ale z realnej oceny sytuacji. Przekonanie wielu polityków z zagranicy, że w stosunkach z naszym krajem mogą sobie pozwolić na wszystko, wyparowało.

Teraz Tel Awiw oblicza straty. Małe nie będą. Przede wszystkim Polska ma rozwiązane ręce, jeśli chodzi o wsparcie dla Izraela w UE. Trudno oczekiwać dalszego narażania się naszej dyplomacji i interesów państwa dla obcego rządu, który obraża Polaków i prowadzi wariacką politykę. Pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej bez Polski raczej za Izrael też nie będą umierały. W niełatwej sytuacji znaleźli się także nasi sojusznicy z USA. Mogą od nas sporo oczekiwać w zamian za pomoc wojskową, ale nie tego, że damy się bezkarnie obrażać. Tym bardziej że ostatnie wystąpienia szefa ich dyplomacji też zawierały parę gaf wobec Polski. Co z tego wynika? Wbrew pozorom stroną, która właśnie traci, nie jest Polska, ale Izrael i jest to wydarzenie bez precedensu. W skomplikowanym świecie sprzecznych interesów nie można sobie pozwalać ani na pychę, ani na nonszalancję. Trzeba mieć dużo pokory, nawet jak się jest potęgą.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej