Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Leszek Galarowicz,
04.07.2022 10:00

HiT Wojciecha Roszkowskiego

Było do przewidzenia, że podręcznik do nowego przedmiotu szkolnego Historia i teraźniejszość wywoła medialną burzę. A gdy napisze go historyk o konserwatywnych poglądach, oczywiste stało się, że praca będzie krytykowana w dwójnasób. Niełatwo merytorycznie krytykować podręcznik Wojciecha Roszkowskiego – wybitnego humanisty, erudyty, historyka, autora kilkudziesięciu publikacji, z bogatym doświadczeniem w pisaniu podręczników do historii.

Wobec tego lewicowo-liberalne media skoncentrowały się na polemizowaniu z poglądami autora. Ich zdaniem historyk nie ma prawa w swoich pracach oceniać zjawisk. Kiedy zatem negatywnie ocenia feminizm czy ideologię gender, popełnia niewybaczalny błąd. W myśl podobnej logiki nie można by negatywnie pisać np. o wojnie czy Adolfie Hitlerze. Jak twierdzi Paweł Lisicki, „ocenianie to praca każdego historyka, a także humanisty, który zajmuje się przeszłością. Zarzuty mówiące o tym, że historyk nie ma prawa oceniać rzeczywistości, są absurdalne”. Nieraz w mediach dostrzegamy prawidłowość, że im głośniejszy medialny jazgot podnoszą redakcje liberalno-lewicowe, tym większą wartość ma przedmiot owej krytyki.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane