Uśmiechnięty populizm natychmiast uaktywnił swoje farmy trolli w internecie. Grupy powiązane z Romanem Giertychem i jemu podobnymi dwoją się i troją, żeby jak najmocniej wybrzmiała propaganda, że Karolowi Nawrockiemu „nie wolno”, „nie jest godny”. Dlaczego? Bo Litewka jest ich, bo tylko oni mają do niego prawo. Warto więc przy tej okazji przypomnieć, że największy hejt, co potwierdził sam poseł, spadł na niego właśnie ze strony uśmiechniętych. Za co? Za to, że ośmielił się głośno mówić o sprawie pedofilii z Kłodzka. Że przeciwstawił się kampanii nienawiści wymierzonej w Nawrockiego i jego rodzinę, szczególnie żonę.
Opluwano go, grożono nawet śmiercią. Teraz ten sam obóz polityczny i jego trolle powinni milczeć. Zamiast tego byli bardzo głośni – dlatego że Litewka nie mógł już mówić w swoim imieniu. A skoro milczał – mogli go wykorzystywać do swoich kampanii podziału i nienawiści. To są po prostu uśmiechnięte hieny.