Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
17.12.2017 15:19

Hazardowy zawrót głowy

Jednym z wyzwań stojących przed premierem Mateuszem Morawieckim będzie zakończenie wdrażania zmian w nadzorze nad rynkiem hazardu w Polsce.

W szczególności dotyczy to jednorękich bandytów, czyli automatów o niskich wygranych. Wpływy do budżetu z tego tytułu nie są bowiem do pogardzenia (liczone są w miliardach złotych rocznie), o czym nowy szef rządu wie doskonale. W końcu w ostatnim czasie tekę ministra rozwoju łączył ze stanowiskiem ministra finansów. Nowe regulacje opierają się na nadzorze połączonego systemu maszyn hazardowych przez Totalizator Sportowy. Sam system oraz urządzenia mają dostarczyć państwowe przedsiębiorstwa. Pomysł od początku był oceniany jako bardzo dobry. Prace w tym zakresie trwają od wielu miesięcy. Jaki jest ich efekt? Zbliża się koniec roku, premier Morawiecki będzie musiał więc powiedzieć „sprawdzam”.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane