Aby to ustalić, trzeba będzie bardzo dokładnie przeanalizować wszelkie umowy zawierane w ostatnich latach przez obydwa banki. Niestety, mam poważne wątpliwości, czy taka operacja jest w ogóle wykonalna. Tu bowiem pojawia się kluczowy problem: skąd wziąć niezależnych i bezstronnych audytorów? Czy z tych renomowanych firm konsultingowo-doradczych, które skompromitowały się kilka lat temu przy okazji audytu spółki budowlanej Polimex-Mostostal, a ostatnio nie popisały się – łagodnie mówiąc – w przypadku, powiązanej przecież do niedawna z grupą finansową Czarneckiego – Getin, firmy windykacyjnej GetBack? Myślę, że w rozwiązaniu tego problemu nie pomógłby nawet specjalista od zadań niewykonalnych Ethan Hunt – bohater serii „Mission Impossible”.