Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dorota Kania,
12.07.2018 13:00

Frustraci i kot Targalskiego

Film z nagraniem kota Lisia i jego właściciela dr. Jerzego Targalskiego – chyba w takiej kolejności, bo powszechne jest przekonanie, że Lisio ukradł show – robi furorę na całym świecie. Miliony odsłon, pozytywne komentarze i zachwyty wywołały frustrację u niektórych dziennikarzy „Gazety Wyborczej”.

Widać to szczególnie po wulgarnych wpisach, które pojawiły się w sieci. Koty dr. Targalskiego są stałymi bywalcami cyklicznego programu pt. „Geopolityczny tygiel” nadawanego w każdy piątek na antenie TV Republika. Naukowiec komentuje zagraniczne wydarzenia tygodnia (i nie tylko), które są później cytowane przez zagraniczne media. I to chyba najbardziej boli rezydentów z Czerskiej. Bo to nie ich opinie, ich widzenie świata jest komentowane, ale politologa mającego konserwatywne poglądy. Doktor Jerzy Targalski jest od lat solą w oku Adama Michnika i jego podwładnych. A ich wulgarne komentarze na temat naukowca pokazują, jak nisko można upaść. Nie dość, że galopujący spadek sprzedaży „Gazety Wyborczej” przyprawia ich o nieustający stres, to na dodatek odwieczny wróg okazał się prawdziwą gwiazdą. Wygląda na to, że kot Lisio okazał się tajną bronią dr. Targalskiego.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej