Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jacek  Liziniewicz
23.05.2025 17:53

Europa się kończy

1000 lat temu król zdobywał Kijów na czele armii, a dziś wódz Polski twierdzi, że mamy się cieszyć z tego, że jechał do Kijowa w wagonie bagażowym.

2 marca 2025 roku był to wyjątkowy dzień. Pewnie Państwo nie pamiętają, ale to było dosłownie kilkanaście godzin, gdy Polska i Zjednoczona Europa znowu były imperium. „To jest taki paradoks: 500 mln Europejczyków prosi 300 mln Amerykanów, żeby oni ich obronili przed 140 mln Rosjan. Umiesz liczyć? Licz na siebie. Zacznij liczyć na siebie” – mówił premier Donald Tusk, stojąc dumnie na płycie lotniska. Już wieczorem tego samego dnia okazało się, że taktyka – mówiąc językiem malarzy pokojowych, którzy mają za mało farby – nie wyda. Od tamtego dnia trwa groteskowy spektakl, którego zwieńczeniem jest wizyta w Kijowie. Od tamtego czasu regularnie pojawiają się zdjęcia, jak przywódcy europejscy rozmawiają przez telefon z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Tyle było napinania się i buńczucznych zapowiedzi, a ostatecznie jedyne, co może zjednoczona Europa, to zadzwonić do polityka, którym publicznie gardziła, i się przed nim płaszczyć. Widać w tym jakiś koniec naszego kontynentu. Naszej części świata. Nie będzie oczywiście tak, że upadek przyjdzie natychmiast. Pogrążeni w wygodzie mieszkańcy Starego Kontynentu nadal mogą nie przepracowywać się i konsumować to, co wypracowały poprzednie pokolenia. Nadal Europa zachwyca, ale już głównie dorobkiem poprzednich epok sięgających starożytności.  

Nasz kontynent nie ma również polityków. W większości wyglądają oni groteskowo. Tak jak Donald Tusk przy Bolesławie Chrobrym. 1000 lat temu król zdobywał Kijów na czele armii, a dziś wódz Polski twierdzi, że mamy się cieszyć z tego, że jechał w wagonie bagażowym i ewidentnie był tam na przyczepkę. Jako społeczeństwo, kraj i kontynent karlejemy. I nie widać, by komuś w Europie specjalnie to przeszkadzało.  

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej