Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
,Tomasz Łysiak
25.08.2025 21:17

Ducenald – czyli granice śmieszności

Ciekaw jestem, gdzie znajduje się granica śmieszności, której przekroczenie spowoduje, że admiratorzy Donalda Tuska zaczną podejrzewać, iż jednak na wizerunku Ducenalda Tuska pojawiają się jakieś rysy

Przy czym zazwyczaj dzieje się tak, że to właśnie poważne sprawy przejaskrawione w śmieszność powodują, iż traci się władzę. „Od wielkości (wzniosłości) do śmieszności jeden krok” – mawiał Napoleon, chociaż ta sentencja odnosi się do tego, że można z pozycji naprawdę wysokich nagle upaść w stronę śmieszności. Tymczasem chodzi także o to, że śmieszność (niezamierzona) staje się często powodem upadku, odwrócenia się wiernych od dawnego idola. Nie wiem, czy jest tego świadomy Donald Tusk, że mur „poważnej walki o praworządność” właśnie pęka pod wpływem naturalnego ciśnienia – niczym tama, powstrzymująca duże masy wody, w której zaczynają pojawiać się najpierw małe, a potem większe dziurki i w końcu przeciekająca woda wybija coraz większe dziury, aż w końcu zapora pada z hukiem, zalewając wszystko nagłą powodzią. A tak się teraz może dziać w wyniku afery KPO. Cała lista idiotycznych, bzdurnych wydatków, na obśmiewane wszędzie solaria w pizzeriach, ekspresy do kawy, jachty czy „samokształcenie” za grube setki tysięcy czy miliony złotych, zalała sieć żartami i memami. Przy czym, co istotne, śmieją się z tego wszystkiego nie tylko w prawicowej bańce – szambo KPO wybiło bowiem mocniej i szerzej. W okopach Ducenalda trzymają się tylko najwierniejsi medialni „żołnierze” Tuska – w stylu Lisa czy Wielowieyskiej. Pozostaje tylko zadać sobie pytanie: jak duży jest bastion najwierniejszych z wiernych pana premiera, czyli tych, których już nic nie ruszy, żadna afera nimi nie wstrząśnie i choćby Niemcom sprzedano na pniu Wielkopolskę, a Ruskim Braniewo i Białystok, to i tak dalej by głosowali na jedynie słuszną partię? Tak czy siak – przekraczanie granicy śmieszności to już bardzo mocny sygnał mówiący o tym, że dni Ducenalda mogą być policzone.  

Reklama