Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Piotr Nisztor,
11.09.2018 12:21

Dowody w tajnych kancelariach

Powinna powstać sejmowa komisja śledcza ds. afery taśmowej, która jako jeden z wątków zbadałaby nielegalną inwigilację dziennikarzy po wybuchu skandalu. Śledztwa prokuratury opatrzone klauzulą „ściśle tajne” to za mało. Służby nie chcą przekazywać śledczym istotnych materiałów na ten temat, a bez tego wyjaśnienie ich bezprawnych działań jest niemożliwe.

Dowody na inwigilację dziennikarzy wciąż znajdują się w tajnych kancelariach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i różnych jednostek policji. Ich funkcjonariusze przekonują, że ujawnienie tych materiałów uderzyłoby w bezpieczeństwo RP. No tak, wykorzystywano wtedy niemal wszystkie możliwe aktywa (pracowników na niejawnych etatach, współpracowników, mieszkania operacyjne itd.). Jednak pod płaszczykiem bezpieczeństwa nie można ukrywać łamania prawa.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej