Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
13.03.2018 07:20

Dossani do kasy

Z końcem grudnia 2016 r. medialny ekspert (nazwijmy go X) przestał być pracownikiem Agencji Wywiadu. Wcześniej jeden z powiązanych z nim podmiotów zdążył otrzymać z funduszu operacyjnego tej służby 250 tys. zł.

On sam dzięki relacjom m.in. po linii służbowej zaczął otrzymać intratne zlecenia opiewające na kilkanaście kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pomagała mu w tym znana gęba, bo X często pojawiał się w mediach, także państwowych. Krocie zarabiał też inny pracownik AW (nazwijmy go R), który ze służby odszedł z końcem 2017 r. On z kolei jest współwłaścicielem firmy świadczącej usługi z zakresu piaru i marketingu. Wraz z nim ze spółką związani są dwaj dziennikarze z TVP. Ciekawe? To tylko wierzchołek góry lodowej patologicznego układu ludzi związanych z AW, którego celem było jedno – kasa.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej