Chodzi o gen. Jurija Kuzniecowa. Przez ostatni rok był on głównym kadrowym rosyjskiego MON. Wcześniej jednak, przez 13 lat, stał na czele zarządu resortu zajmującego się ochroną tajemnicy państwowej. Fakt, że został pojmany właśnie teraz i oskarżony o przyjmowanie łapówek, bliźniaczo przypomina sprawę aresztowanego pod koniec kwietnia br. Timura Iwanowa. Byłego już wiceministra obrony także oficjalnie oskarżono o przyjmowanie łapówek, jednak niezależne rosyjskie media podały, że był on na celowniku Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) od wielu lat, a śledczy gromadzili na niego dowody z paragrafu zdrady stanu. To znacznie cięższy kaliber niż łapówkarstwo. Poza tym Putin wielokrotnie pokazał w przeszłości, że zdrady nie wybacza i prędzej czy później się mści. A korupcja? Jak to w Rosji – nie oni pierwsi i nie ostatni.
Czystki Putina
Były już minister obrony Rosji Siergiej Szojgu zapewne zaznajamia się z nową funkcją sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, którą w weekend przydzielił mu Władimir Putin. Czystki w pozostawionym przez niego resorcie trwają jednak nadal, czego potwierdzeniem jest kolejne aresztowanie wysokiego rangą wojskowego.