Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Katarzyna Gójska,
14.02.2022 08:01

Czy NIK jest na wojnie hybrydowej z RP?

Partia Donalda Tuska będzie bronić Mariana Banasia przed samą sobą. Warto pamiętać, że gros sformułowanych przez prokuraturę zarzutów to efekt zawiadomienia… polityków Platformy.

Dziś prezes NIK może liczyć na pełną poświęcenia obronę ze strony opozycji. Podkreślam słowo „poświęcenie”, bo na posiedzenie połączonych komisji sejmowych mających ustalić okoliczności wizyty pseudodelegacji Najwyższej Izby Kontroli pod wodzą syna jej prezesa na Białorusi wówczas, gdy służby tego państwa atakowały granicę RP i strzegących ją z poświęceniem funkcjonariuszy i żołnierzy, opozycja stawiła się wzmocniona nawet o europosłów. Przedziwną eskapadę pracowników NIK do Łukaszenki politycy Platformy tłumaczyli na wszelkie możliwe sposoby: bagatelizowali jej znaczenie, obwiniali MSZ o niewydanie Najwyższej Izbie Kontroli instrukcji, jakby ta się o nie zwracała, a jej prezes nie rozumiał znaczenia tego, co działo się na naszej granicy lub w ogóle nie miał o tym wiedzy. 

Po obejrzeniu tego spektaklu obłudy i hipokryzji można mieć pewność, że podczas debaty nad uchyleniem immunitetu prezesowi NIK totalni ogłoszą go ostoją strzępów polskiej demokracji czy ostatnim przyczółkiem praworządności. Sytuacja będzie o tyle groteskowa, iż partia Tuska będzie bronić Mariana Banasia przed samą sobą. Warto pamiętać, że gros sformułowanych przez prokuraturę zarzutów to efekt zawiadomienia… polityków Platformy. 

Nie podejmuję się oceny poważnych zastrzeżeń wobec prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Nie ulega jednak wątpliwości, że wobec przewidzianych polskim prawem działań śledczych zachowuje się on skandalicznie. Ma szanse – jak każdy obywatel Rzeczpospolitej – bronić swych racji przed sądem. Nie ma jednak prawa nawet stwarzać wrażenia, że wykorzystuje uprawnienia i możliwości kierowanej przez siebie instytucji do walki o zapewnienie sobie i swoim najbliższym statusu osób stojących ponad prawem. A jego działania poszły dużo dalej. Nie tylko stwarzają takie wrażenie, ale po prostu są aktywnością na rzecz ochrony własnego interesu.

Jednak na tę sprawę należy też spojrzeć w kontekście sytuacji w naszej części Europy. Przedziwny i sprzeczny z polską racją stanu wyjazd do Łukaszenki, budzące wątpliwości – ze względu na czas i okoliczności – uporczywe kontrole Straży Granicznej czy w końcu zupełnie fantastyczne informacje o tysiącach ataków Pegasusem, które rzekomo miały być dokonane wobec pracowników izby, każą zadać pytanie o to, czy prezes Banaś aby na pewno ma problemy tylko z majątkiem i podatkami, czy też nie rozpoczął działań wskazujących na znacznie poważniejsze nielegalne powiązania. Czy nie mamy do czynienia z sytuacją, w której jedna z ważniejszych instytucji państwa polskiego jest wykorzystywana do destabilizowania sytuacji w RP? 

W świetle toczącej się wobec Polski wojny hybrydowej, koncentracji wojsk rosyjskich wzdłuż granicy z Ukrainą i w pobliżu naszego terytorium, w obliczu realnego zagrożenia konfliktem zbrojnym i ujawnionych planów prowokacji organizowanej przez Kreml, to pytanie nie może pozostać bez odpowiedzi. 

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane