Twórcą pierwszych rewelacji – w tym pomówień na tle obyczajowym – był biznesmen i vloger-skandalista Zbigniew Stonoga. Można pogratulować doboru wiarygodnych źródeł. Nie tak dawno Agnieszka Kublik apelowała do dziennikarzy, by nie powielali wrzutek Stonogi – gdy były one niewygodne dla poprzednich władz. Najwyraźniej nie zdążyła przekazać uwag koledze z redakcji. A swoją drogą, skoro Czuchnowski sprawdzał temat powiązań żony min. Ziobry aż pięć lat, dlaczego zdecydował się na uderzenie dopiero teraz? Tłumaczenie, że miał skrupuły z powodu znajomości z Kotecką, nie przekonuje.
Czuchnowski opóźniony w czasie
„Wyborcza”, której nie jest wszystko jedno, opisała rzekome związki żony min. Zbigniewa Ziobry Patrycji Koteckiej z półświatkiem przestępczym. Wojciechowi Czuchnowskiemu posłużyły jako główne źródło zeznania „skruszonego” gangstera, który od lat jest ścigany listem gończym.