Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dorota Kania,
27.02.2020 10:25

Cyngle z kapiszonami

Ostatnio „Wyborcza” co rusz ogłasza „rewelacje” dotyczące osób związanych z prawicą. Najpierw uderzono w mec. Jolantę Turczynowicz-Kieryłło (że ugryzła), a następnie w Patrycję Kotecką, żonę ministra Zbigniewa Ziobry (że królowa mafii). Teksty oczywiście opatrzone wielkimi tytułami z dopiskiem „Tylko u nas”. Nie dziwi, że tylko u nich, bo taką ilość bzdur i przekłamań może pomieścić jedynie „GW”.

Pani mecenas bowiem istotnie ugryzła w rękę mężczyznę, ale wcześniej została przez niego napadnięta: była duszona; napastnik zaatakował także jej syna. Gazeta Michnika przemilczała to, co jej nie pasowało. Wczoraj zaś ukazał się tekst dotyczący Patrycji Koteckiej, w którym chciano ją przedstawić jako „królową mafii”. Tekst oparty na relacji Piotra K. ps. Broda, któremu prokuratura już dawno zabrała status świadka koronnego, oraz na słowach prywatnego detektywa Jerzego Godlewskiego. W 2011 r. był on tymczasowo aresztowany pod zarzutami gwałtu, znęcania się oraz nakłaniania do usunięcia ciąży, wyłudzania pieniędzy i nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Akt oskarżenia został już skierowany do sądu. Najwyraźniej przedwyborczy amok odebrał publicystom „Wyborczej” ostatnie resztki rozumu.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej