Cyberatak miał bardzo specyficzny przebieg. Nie wyłączono strony, nie pojawiły się na niej żadne obraźliwe treści. Hakerzy podbijali tylko równomiernie głosy na poszczególne wydarzenia i postacie historyczne, które miały znaleźć się na kartach nowego paszportu, chcąc w ten sposób zakłócić głosowanie. Problemy szybko jednak usunięto. Co ciekawe, sztucznego podbijania poparcia nie odnotowano tylko w wypadku bohatera Bitwy Warszawskiej śp. ks. Ignacego Skorupki. Czyżby Rosjanie przestraszyli się naszego patrioty?
Rosjanie boją się ks. Skorupki
Hakerzy z Rosji przynajmniej dwukrotnie zaatakowali w ubiegłym roku stronę, na której każdy mógł wyrazić swoją opinię na temat projektowanego paszportu z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. Fakt ten ujawnił w programie „Rozmowa ściśle jawna” (TV Republika) Piotr Woyciechowski, prezes Fundacji Reduta PWPW.