Według Uklei: „Kilku osobników, również ubranych po cywilnemu, szarpiąc i dusząc mnie boleśnie, przewróciło mnie na bruk twarzą do ziemi i obezwładniło, wyłamując równie boleśnie ręce do tyłu i dogniatając w plecy kolanem; założono mi z tyłu kajdanki i dopiero zwolniono duszący i bolesny chwyt z krtani”. W związku z tą sytuacją mam pytania. Dlaczego policja w podobny sposób nie reagowała na prowokacje totalnej opozycji? Czy pani minister Elżbieta Witek wyjaśni zachowanie policji z Opola? Czy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wypowie się w tej sprawie?