Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
18.04.2023 16:00

Ciągnie niedźwiedź smoka

Wizytę w Rosji składa właśnie chiński minister obrony Li Shangfu. Fakt, że jeden z kluczowych członków komunistycznych władz Chin wybrał Moskwę jako cel swojej pierwszej podróży ministerialnej, w dodatku zaledwie niecały miesiąc po wizycie na Kremlu Xi Jinpinga, potwierdza, że oba reżimy intensywnie pracują nad zacieśnieniem wzajemnych relacji, które mają uderzyć w szeroko rozumiany Zachód, a w węższym kontekście – pomóc Rosji w odniesieniu sukcesów na ukraińskim froncie.

Armia Putina już teraz łata dziury w sprzęcie przy pomocy chińskich komponentów, więc niewykluczone, że niedługo zacznie korzystać z broni „made in China”. Rosyjski niedźwiedź coraz szerzej zaprasza chińskiego smoka na swoje salony, na Kremlu bowiem doskonale wiedzą, że alternatywy dla tego sojuszu po prostu nie ma. Umiejętnie wykorzystują przy tym fakt, że stosunki Chin z krajami Zachodu, głównie USA, pogarszają się w sprinterskim tempie. W tej politycznej układance Pekin również upatruje szansy na wygodniejsze usadowienie się na Starym Kontynencie.

Chińsko-rosyjskie „partnerstwo bez ograniczeń” wchodzi więc na kolejny, wyższy poziom. Dla geopolitycznego bezpieczeństwa nie wróży to niczego dobrego.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane