Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
06.04.2019 08:09

Brytania zostaje w Unii – na razie

Francuska minister spraw europejskich Nathalie Loiseau nadała swojemu kotu imię Brexit. To złośliwość podobna do tej, z jaką Francuzki, mówiąc, czym różnią się od Angielek, stwierdzają, że niczym, poza tym że ważą 10 kg mniej. W drugą stronę: gdy David Cameron spotkał się z brytyjskimi lekkoatletami, to podkreślił nie to, ile zdobyli medali na mistrzostwach świata, lecz to, że zdobyli ich… kilka razy więcej niż Francuzi.

Zostawmy jednak te wzajemne uszczypliwości. Mnie, jako polskiemu politykowi, zależy, aby druga co do wielkości gospodarka w Unii – Zjednoczone Królestwo – była w UE także dlatego, że chcę, aby polskie firmy eksportujące tam na potęgę, dzięki którym mamy dodatni bilans handlowy z Londynem, mogły nadal to czynić bez ograniczeń. Nie rozumiem polityków i komentatorów w naszym kraju, którzy szydzą z brytyjskich problemów czy wręcz sugerują, by synowie Albionu i reszta jak najszybciej opuścili Unię. Wolę, aby w UE wciąż był kraj, który ma podobne jak Polska realistyczne podejście do Rosji – inne niż Francja, Włochy czy Niemcy. I który jest za przepływem towarów i usług bez utrudnień np. dla polskich firm transportowych – inaczej niż Berlin, Wiedeń czy Paryż.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane