Traktat nicejski został dawno zastąpiony lizbońskim, ale brexit przed nami. Ten bezumowny „no deal” będzie bardzo niekorzystny gospodarczo dla obu stron, ale szczególnie unijnej. Dla Polski niestety także: mamy korzystny bilans wymiany handlowej z Wielką Brytanią, co jeśli chodzi o kraje Zachodu, jest raczej wyjątkiem. Prime minister Johnson walczy o to, żeby być lokatorem 10 Downing Street także po wyborach. Jeżeli nie zrobi brexitu, to pewnie straci przywództwo w Partii Konserwatywnej, a to będzie oznaczało także utratę funkcji premiera. A Polska? My musimy myśleć o 1,5 mln Polaków na Wyspach – największej mniejszości narodowej w Wielkiej Brytanii. Londyn nadal będzie naszym ważnym sojusznikiem w NATO. Brytyjczycy są bardzo pragmatyczni, więc nam pewnie wybaczą, że zastąpiliśmy ich w roli sojusznika nr 1 USA w Europie.