Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dorota Kania,
05.03.2020 11:57

Biznes na hejcie

To, co w tej chwili obserwujemy w kontekście brudnych gier politycznych, jest jedynie wycinkiem wszechobecnego hejtu. Można go znaleźć przede wszystkim w internecie – zawodowi hejterzy produkują fake newsy, które są używane jako broń masowego rażenia w polityce.

Nie przesadzam, pisząc o broni masowego rażenia – wystarczy przejrzeć Twittera czy ­Facebooka, by się przekonać, jak jedna informacja potrafi zainfekować wiele kont i umysłów. Osoby, które stoją za tym przemysłem pogardy, mają swój cel: zarówno polityczny, jak i biznesowy. Chodzi im o wyeliminowanie politycznego konkurenta – hejterzy wychodzą z założenia „wszystkie chwyty dozwolone” i tak też czynią. Wystarczy przywołać kloaczny profil „Sok z buraka”, na którym pojawiają się nieprawdziwe informacje – non stop kłamią, nawet piszą peany o Donaldzie Tusku, jak ten, że „suchą nogą nas przeprowadził przez kryzys gospodarczy, gdy inni bankrutowali”. Nic więc dziwnego, że tego typu kłamcy znajdują swoje miejsce w sztabie wyborczym Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki Platformy Obywatelskiej na prezydenta. To przecież Donald Tusk, który teraz deklaruje swoje poparcie dla MKB, był „ojcem założycielem” hejterskiego przemysłu.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej