Podobnie odpowiedzieć mógłby Jan Paweł II tym młodym, którzy wyśmiewają go jako przestarzałego: to my wam wywalczyliśmy wolność robienia memów. Bez tego żylibyście w czymś gorszym od dzisiejszej Rosji czy Białorusi, bo dodatkowo w komunistycznej gospodarce. Nie jest niczym dziwnym, że młodzieży coś, co było 30 lat temu, wydaje się obciachowe: moda, reklamy, politycy. Błąd polega na tym, że dzięki podkręconej PR-em kampanii w sieci młodzi ci wyśmiewają nie to, co było obciachowe 30 lat temu, ale to, co było najwspanialsze. Oj, byłoby co wyśmiewać z tamtych czasów: polityków, ówczesny biznes, także niektórych biskupów. Tymczasem wykorzystując efekt wizerunkowego starzenia się wszystkiego, wmówiono młodym, że należy śmiać się z tego, co wbrew Moskwie zaprowadziło nas do wolności. Kto w młodym pokoleniu podejmie się odwrócenia tego trendu, będzie za kolejne 30 lat prezydentem Polski.
Ataki na JPII i błąd młodzieży
Prezydent Ronald Reagan atakowany był przez tłumy manifestującej młodzieży. Kiedyś usłyszał od niej: „Wy, starzy, nie rozumiecie nowoczesnego świata, w którym są telewizja, komputery, loty w kosmos!”. Reagan odpowiedział: „Tak, to prawda, my nie mieliśmy tego wszystkiego. My to wymyśliliśmy”.