Emocje części przedstawicieli sceny politycznej nie ustępują tym sprzed dwóch dekad. Czas najwyraźniej nie wyleczył jej z panicznego strachu. Niektórzy próbują wykazać, że ujawnienie informacji o tym, kto wysługiwał się zblatowanym z Rosjanami służbom III RP, przysłuży się… Moskwie.
Tymczasem nawet negatywni bohaterowie raportu powinni dziś czekać na jego ujawnienie jak na zdjęcie z szyi niewidzialnej smyczy, na której są od dziesięcioleci. Najwyraźniej jednak żyć bez niej nie mogą.