. To czyste piłkarskie szaleństwo – gra z pierwszej piłki, szukanie wolnych pozycji, wysoki pressing i niekonwencjonalność. Na nic zdały się wysiłki Cristiana Ronaldo, który ciągnął za uszy Juventus. Faworyci z Turynu byli bezradni wobec siły amsterdamskiej machiny. Tak ofensywnie prezentującej się drużyny w Lidze Mistrzów dawno nie było. Ajax z Kopciuszka wyrósł na potencjalnego kandydata do udziału w finale rozgrywek, a kibice już zacierają dłonie.