Niewyobrażalne? Aż taka wolta jest niemożliwa? No nie wiem, przecież gdy Sikorski był szefem MSZ, Wojtek Korkuć był przesłuchiwany z powodu plakatu „Achtung Russia” w prokuraturze, a z kolei Sikorski chciał wstąpienia Rosji do NATO. Nawet napaść na Gruzję nie zrobiła na nim wrażenia, bo w MIESIĄC (!) po niej gaworzył sobie w Warszawie z Siergiejem Ławrowem. Co teraz stara się zamaskować groteskowo ostrymi wypowiedziami? A dzisiaj o godz. 17 na dziedzińcu Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski oficjalnie rozpocznie się pokaz plakatów ukraińskiego artysty Andrija Jermolenki i Korkucia. Jak pisze Piotr Bernatowicz, kurator wystawy, dlatego 9 maja, że to dzień, gdy „kremlowski zbrodniarz będzie szczerzył przerzedzone zęby swojej bandyckiej armii podczas groteskowej defilady w Moskwie”. Trzeba tam być!