Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Olivier Bault,
20.04.2017 08:03

Islamolewica kontra prawica w wyborach we Francji

Komu sprzyja radykalny islam w niedzielnych wyborach na prezydenta Francji? Najłatwiej można się tego dowiedzieć, analizując stopień zagrożenia, w jakim żyją czterej liczący się kandydaci.

Komu sprzyja radykalny islam w niedzielnych wyborach na prezydenta Francji? Najłatwiej można się tego dowiedzieć, analizując stopień zagrożenia, w jakim żyją czterej liczący się kandydaci.

Jak podaje 19 kwietnia centroprawicowy dziennik „Le Figaro”, w obliczu m.in. konkretnych gróźb w mediach ze strony tzw. Państwa Islamskiego lub w materiałach znalezionych u niedoszłych terrorystów islamskich we wtorek w Marsylii jednostka koordynująca walkę z terroryzmem (UCLAT) zakwalifikowała kandydata centroprawicy do procedury UCLAT 2, a kandydatkę Frontu Narodowego do procedury UCLAT 3. Procedura UCLAT 1 jest uruchamiana w obliczu najwyższego zagrożenia, a UCLAT 4 dotyczy najniższego poziomu zagrożenia. Nie dziwi zatem, że obaj kandydaci lewicy – lewicowy liberał Emmanuel Macron i lewicowy populista Jean-Luc Mélenchon – są objęci procedurą UCLAT 4. To zwolennicy polityki otwartych drzwi i rozwoju społeczeństwa multikulti, a zatem z punktu widzenia radykalnych muzułmanów dobrze by było, aby to oni rządzili Francją pomimo ich skrajnego liberalizmu obyczajowego.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE