Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
23.01.2017 07:47

​Twarze Gajosa

Za prezydentury Kwaśniewskiego żył sobie w Poznaniu ostatni ideowy komunista. Kwaśniewskiego nie lubił, bo… zdradził komunizm. Dlatego był na antyprezydenckiej manifestacji anarchistów.

Za prezydentury Kwaśniewskiego żył sobie w Poznaniu ostatni ideowy komunista. Kwaśniewskiego nie lubił, bo… zdradził komunizm. Dlatego był na antyprezydenckiej manifestacji anarchistów. Policja wytoczyła mu za to sprawę pod zmyślonym zarzutem: znieważył Kwaśniewskiego okrzykiem „Ty komunisto!”. Świadkowie zeznali, że oskarżony sam jest komunistą i nie mógł tak krzyczeć. Ale sąd skazał go, uznając, że pod wpływem emocji mógł wznosić okrzyki… niezgodne z przekonaniami. Ot, jakby rozemocjonowana słuchaczka Radia Maryja wznosiła okrzyki „Ave Satan”. Anegdota ta przypomniała mi się, gdy do ataków na Kaczyńskiego użyty został Janusz Gajos, którego najgłośniejsza rola ostatnich lat to prokurator w filmie „Układ zamknięty”. Niby pasuje, ale Gajos publicznie opowiadał, że „układ” to zło. Można zrozumieć logikę, według której skoro wypowiedzi aktorów średnich Kaczyńskiemu nie szkodzą, to wystawimy dla odmiany dobrego. Ale Gajos w wywiadach o Kaczyńskim nie wypowiedział bodaj pół oryginalnego, własnego zdania. Jedzie sztampowym przekazem PR-owców, któremu „daje twarz”. A ta twarz po „Układzie zamkniętym” pasuje do niego jak wspomniany komunista do bełkotliwego wyroku sądu.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej