Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
03.11.2016 19:42

Koniec kariery wazeliniarza

Gdyby istniało muzeum wazeliniarstwa, poczesne miejsce zająłby w nim gen. Bogusław Pacek.

Gdyby istniało muzeum wazeliniarstwa, poczesne miejsce zająłby w nim gen. Bogusław Pacek. Ten oficer PRL-owskiego kontrwywiadu wojskowego doszedł przez lata do dużej biegłości w korzystaniu z wazeliny.

Może w sztuce tej pomogły mu rady wykładowców z kuźni komunistycznej propagandy – Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego, gdzie z nietypową datą (1 stycznia 1990 r.) obronił doktorat? Kto wie? Najpierw przez lata budował wpływy w armii poprzez towarzyskie biesiady z czołowymi politykami SLD i byłymi PZPR-owskimi aparatczykami. Nie zapominając o czczeniu gen. Czesława Kiszczaka, którego nagrane rozmowy prezentował mi podczas jednego ze spotkań. Potem, dzięki wazeliniarstwu, stał się jednym z najbardziej wpływowych wojskowych za rządów PO-PSL. Dopiero Antoni Macierewicz zdecydował się przerwać tę błyskotliwą karierę.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane