Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
30.08.2016 10:46

Państwo zdrajców

Chciałbym wrócić do przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy z uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

Chciałbym wrócić do przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy z uroczystości pogrzebowych Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”. Byłem dumny, że ktoś z polskich władz wreszcie odważył się tak jednoznacznie podsumować lata PRL‑u. „Do 1989 r. krajem rządzili zdrajcy”.

Można? Można! I świat się nie zawalił. Zdrajcy są przeciwieństwem patriotów. Rządy zdrajców oznaczają, że przed 1989 r. Polski nie było. Był zwany PRL‑em opresyjny totalitaryzm, działający na rzecz ZSRS. I co za tym idzie – wszelkie akty prawne wtedy stanowione jako takie nie służyły Polakom, lecz miały w założeniu służyć Sowietom. Większość morderców i dręczycieli „Inki” i „Zagończyka” mogła w spokoju dożyć późnej starości obdarowana przez innych zdrajców i bandytów wysokimi emeryturami, mieszkaniami i przywilejami. Żołnierze Niezłomni zostali przez tych zdrajców skazani na – jak to powiedział pan prezydent – „zadeptanie pamięci”. To teraz czas na uznanie wreszcie oficjalnie, że PRL żadną Polską nie był. Tak jak nie było nią Królestwo Polskie w latach 1815–1832 (latach w naszej historiografii słusznie uznanych za czas zaborów), mimo nieporównywalnie większej niezależności od Rosji niż PRL.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE