Świr Antek, czyli pamięć wytrawnego dyplomaty
Radosław Sikorski codziennie udowadnia, że jest „wytrawnym dyplomatą”.
Internauci przybyli mu z pomocą, bo w 2009 r. ówczesny minister spraw zagranicznych o pewnym włączeniu Rosji do NATO nie mówił, ale o realnej koncepcji – już jak najbardziej. I wtedy, i później tego typu dywagacje były zwyczajnie kompromitujące dla szefa MSZ-etu. Nic nie wiadomo o tym, by Kremlem 6–7 lat temu rządził ktoś inny niż obecnie. Politycy, którzy zapraszali Nikołaja Patruszewa, funkcjonariusza KGB, do Polski i nie mieli nic przeciwko współpracy polskich służb z FSB, powinni zachować więcej powściągliwości, a już z pewnością kultury. Pozostając w chamskim tonie Sikorskiego, w jaki sposób Macierewicz miałby mu odpowiedzieć? Z pewnością Sikorskiemu zależy na analogicznej ripoście ze strony szefa MON‑u.