Gdy wydawało się, że historia wokół Michael Jackson została już opowiedziana na wszystkie możliwe sposoby, pojawia się nowy rozdział. Brytyjski Channel 4 zapowiada serię dokumentalną, która ponownie zagląda za bramy rancza Neverland – miejsca-symbolu dziecięcej fantazji, ale też jednej z najbardziej kontrowersyjnych opowieści popkultury.
Tym razem uwagę mediów przyciąga nie tyle sama forma dokumentu, ile treść jednego z archiwalnych nagrań audio. Jackson, w prywatnej rozmowie, mówi słowa, które dziś cytowane są bez końca: że prędzej wolałby umrzeć, niż nigdy więcej nie móc spotykać się z dziećmi. Dodaje przy tym, że dzieci chciały go dotykać, przytulać, że „zakochiwały się w jego osobowości” – a to, jak sam przyznaje, bywało dla niego źródłem problemów.
„Gdybyś powiedział teraz: ‘Michael, nigdy więcej nie możesz spotkać się z kolejnym dzieckiem’… prędzej bym się zabił. Dzieci chcą po prostu mnie dotknąć i się przytulić. Zakochują się w mojej osobowości. Czasem miewam potem przez to kłopoty.”
- wyznawał.
To właśnie ten fragment sprawia, że dokument jeszcze przed premierą wywołuje falę komentarzy. Wyrwany z prywatnego kontekstu, a jednocześnie wypowiedziany wprost, dziś brzmi dla wielu słuchaczy niepokojąco – zwłaszcza w świetle dawnych oskarżeń, które przez lata ciążyły nad artystą.