Powrót do normalności
Ciekawa scysja wywiązała się pomiędzy sympatykami Komitetu Obrony Demokracji.
Szybko jednak sprowadzono go do parteru. „Nawet moja najlepsza wola nie jest w stanie zaakceptować tego, co PiS robi” – usłyszał w odpowiedzi od pewnej pani. Inna z kolei podpowiedziała mu, żeby dał spokój, bo „powrót do normalności prowadzi przez PO”. Ta ostatnia pani, najpewniej zupełnie nieświadomie, ma jednak rację. Wszak, by dojść tu, gdzie jesteśmy, szliśmy przez to bagno ostatnie osiem lat.