Nietykalny Gauden?
W finansowanym ze środków publicznych Instytucie Książki doszło do serii poważnych naruszeń dyscypliny wydatków publicznych - przekroczono budżet na kwotę niemal 600 000 złotych. Pod rządami s
Przyczyna tkwi w słabości „istniejącego teoretycznie” państwa, jakim była dotychczas III RP i wykształceniu się kasty „nietykalnych” osłanianych przez wpływowe środowiska związane z Gazetą Wyborczą. Grzegorz Gauden do takich osób należy. Mechanizm był prosty: dopóki wykonujesz dyrektywy płynące z salonu postkomunistycznej elity, możesz nie przejmować się takimi drobiazgami, jak litera prawa czy elementarna przyzwoitość. Państwo polskie obsadzono zaś w roli biernego widza bezradnie obserwującego proces jego okradania. Niezbędnym warunkiem powodzenia dobrej zmiany jest dziś radykalne zakończenie praktyki „miękkiego państwa”. Należy wyciągać oczywiste wnioski wobec wszystkich, którzy wspólnego majątku nie szanują. Wobec Grzegorza Gaudena także.