Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wojciech Mucha,
02.03.2016 20:59

Gwardia wciąż gra z Legią

„Odnalezienie” przez prokuratora IPN-u w willi przy ulicy Ikara w Warszawie, gdzie za życia mieszkał Wojciech Jaruzelski, 17 „pakietów” dokumentów to rzecz doprawdy niesłychana.

„Odnalezienie” przez prokuratora IPN-u w willi przy ulicy Ikara w Warszawie, gdzie za życia mieszkał Wojciech Jaruzelski, 17 „pakietów” dokumentów to rzecz doprawdy niesłychana.

Blisko dwa lata po śmierci komunistycznego dyktatora okazuje się, że wdowa po nim trzyma w domu, niczym pamiątkowe zdjęcie na komodzie, kilogramy dokumentów o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania państwa. O tym, że to takie dokumenty, świadczy sam fakt ich zajęcia przez IPN – wynika bowiem z tego, że podlegają pod ustawę o Instytucie i winny już od dawna w nim się znajdować. Czort jeden wie, co też się w nich znajduje. Nie opuszcza mnie jednak wrażenie, że dowiemy się z nich, iż całemu złu w PRL-u winna była bezpieka. Że Ludowe Wojsko Polskie zawsze „stało z narodem” i że generalicja, a szczególnie Jaruzelski czynnie przyczynili się do zwycięstwa „bezkrwawej rewolucji” Okrągłego Stołu. Wbrew esbecji i radykałom z Solidarności, oczywiście. Wygląda to na kolejną, prowadzoną po części z piekła, rozgrywkę „Legii” z „Gwardią” – wojska z bezpieką. Oby tylko się nie okazało, że przy cichym wsparciu ludzi, których byśmy o to nie posądzali.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE