Pożyteczna Amnesty International
Protestujący przed Pałacem Prezydenckim przeciw nowelizacji ustawy o policji skandowali: „Duda na Wawel!”.
Gdy zbulwersowani internauci żądali wyjaśnień, Nadażdin milczała. Dopiero po dłuższym czasie AI oświadczyła, że nie widzi problemu, bo hasła wykrzykiwano spontanicznie. Stanowisko to dziwi tym bardziej, że prezydent zaprosił delegację demonstrujących do rozmów w pałacu. Wydawałoby się, że organizacja broniąca praw człowieka nie powinna działać na rzecz jednej tylko strony politycznego sporu. A jednak: gdy w konstytucyjnym sporze trzeba było wesprzeć obóz byłej władzy, uaktywniła się, choć wcześniej, gdy ta władza bezprawnie, na masową skalę inwigilowała i podsłuchiwała, nękała kibiców, AI potulnie milczała – jej rola jest więc chyba jasna.