Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Grzegorz Wszołek,
03.09.2015 12:40

Nawet Kwiatkowski…

Nie dość, że kumoterstwo, to jeszcze zatrudnienie niekompetentnej osoby – tak wygląda obraz afery w Najwyższej Izbie Kontroli.

Nie dość, że kumoterstwo, to jeszcze zatrudnienie niekompetentnej osoby – tak wygląda obraz afery w Najwyższej Izbie Kontroli. Krzysztof Kwiatkowski – jak drwią komentatorzy – powinien zostać ministrem pracy, bo przecież walczy z bezrobociem. Odłóżmy jednak żarty w tej poważnej sytuacji na bok. Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości, dla wielu obserwatorów był ostatnią osobą, którą można byłoby podejrzewać o nadużycie władzy i zaplątanie się w układ. Tymczasem polityk PO ten układ w instytucji o nieskazitelnej dotychczas opinii stworzył. Ujawnione stenogramy z podsłuchanych rozmów Kwiatkowskiego z byłą szefową gabinetu Kopacz nie pozostawiają żadnych złudzeń. Dla PO kolejna afera to fatalna informacja przed zbliżającymi się wyborami. A wyborcy mogą teraz zapytać: „skoro i on, to kto jest poza podejrzeniami?”

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane