Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Zybertowicz,
25.03.2015 07:24

Festiwal zakłamania

Wśród tzw.

Wśród tzw. poważnych komentatorów życia publicznego z mediów głównego nurtu powtarzają się ostatnio utyskiwania, że ta kampania wyborcza jest niepoważna, że kandydaci na prezydenta Polski licytują się na obietnice – często za daleko idące – i formułują różne, często nieprzemyślane projekty. Jednak ci sami dziennikarze i badacze akademiccy nie protestowali przeciw degradacji przestrzeni publicznej dokonywanej przez lata tzw. postpolityki Platformy Obywatelskiej. Niektórzy nawet sami w tym procederze brali udział, lansując m.in. przez ciągłe zapraszanie do mediów takich zasłużonych destruktorów debaty publicznej jak Stefan Niesiołowski i Janusz Palikot. Czy można zatem dziwić się kandydatom, że w zdegradowanym w ostatnich latach kontekście kulturowym dopasowują się do rzeczywistości? Wszak zwracają się oni do społeczeństwa, które odzwyczajono od spokojnego, rzeczowego argumentowania. Dziś niektórzy ze współsprawców przemienienia kampanii wyborczej w konkurs piękności kreują się na jej zniesmaczonych krytyków. Ale to nic innego jak kolejny akt szpetnego festiwalu zakłamania.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej