Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Teresa Bochwic,
16.09.2014 18:53

​Pstryczek

Taka śmieszna nazwa. Pstryczek w nos – rosyjska zabawa. Lubił go wymierzać Iwan Groźny poddanym, gdy był w pogodnym nastroju, lubili bojarzy swoim żydowskim wierzycielom.

Taka śmieszna nazwa. Pstryczek w nos – rosyjska zabawa. Lubił go wymierzać Iwan Groźny poddanym, gdy był w pogodnym nastroju, lubili bojarzy swoim żydowskim wierzycielom. Pstrykała kochanków caryca Katarzyna II. Pstrykali w nos właściciele „dusz” rosyjskich, popi diakonów, nauczyciel pstrykał w nos ucznia, komisarze w czasie pierwszej i drugiej wojny pstrykali w nos żołnierzy. Pstryczek w nos bywał równoważny z odebraniem honoru – zamiast się pojedynkować, ten, co obraził, dodawał jeszcze pstryczek w nos. Skutki bywały straszne. Straszny ból, gdy pstryczek nie był szczególnie żartobliwy. Krwawienie z rozbitego nosa, poczucie kompletnej bezradności, zawroty głowy, odruchowe łzy. Ale to przecież tylko taka zabawa, „szutki”. Rosja pieści tradycję swego poczucia humoru. Tu i tam żartobliwie postraszy (bronią atomową czy wizją dotarcia swojej armii do Lizbony), choć gdzie indziej umie nie żartować (Donieck, Ługańsk). Najnowszy żarcik to ostrzelanie obserwatorów OBWE. Rosja sama jest członkiem OBWE. I co z tego? Przecież to nie my! To strzelali separatyści! A gdyby nawet? Ludiej tam mnogo.
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane